Szukaj na tym blogu

czwartek, 19 grudnia 2013

Spam rekrutacyjny i jego skutki

Publikowanie ogłoszenia o pracę na danym portalu rekrutacyjnym to chyba najczęstsza forma pozyskiwania kandydatów na wakujące stanowisko w danej organizacji. Jest to forma dobrze znana, niedroga i jednocześnie docierająca do osób, które w danym czasie poszukują zatrudnienia. 


Od pewnego jednak czasu "idealne" ogłoszenie o pracę zaczyna posiadać pewną wadę, która doskwiera przede wszystkim pracownikom działów rekrutacji. Mam na myśli zjawisko spamu rekrutacyjnego - czyli masowego wysyłania dokumentów aplikacyjnych na wolne stanowiska pracy, których wymagania są rozbieżne z tym posiadanymi przez kandydata. 
Wspomniane pojęcie powstało właśnie wraz z rozwojem publikowania ogłoszeń o pracę na portalach internetowych. Od kandydatów najczęściej wymaga się przesłania swojego CV drogą elektroniczną. Cały proces aplikowania na dane stanowisko pracy staje się więc prosty, szybki i bezpłatny. W efekcie, osoby szukające pracy, masowo wysyłają swoje dokumenty jako odpowiedź na wiele ogłoszeń. Ta wielość przejawia się w wysyłaniu swojego CV na oferty pracy rozbieżne z posiadanymi kwalifikacjami; wszystko w myśl zasady: "wysłać nie zaszkodzi, a może się spodobam i zaproszą mnie na rozmowę". 
  
Negatywne skutki spamu rekrutacyjnego dotyczą tak naprawdę dwóch zainteresowanych stron - rekruterów i kandydatów. Warto te skutki wymienić: 
  1. Koszt czasu. Ten negatywny skutek wpływa przede wszystkim na pracę osób zajmujących się przeglądaniem napływających aplikacji. Wszystkie przesłane dokumenty należy przejrzeć i wstępnie ocenić kwalifikacje kandydata. Duża ilość nadesłanych CV, które nie spełniają wymagań wakującego stanowiska to strata czasu dla rekrutera, który mógłby go wykorzystać na inne zadania 
  2. Koszt gromadzenia danych. Organizacje, które prowadzą projekty rekrutacyjne zobowiązane są do właściwego przechowywania danych osobowych aplikujących kandydatów. Pojawia się również kwestia właściwego kategoryzowania otrzymanych dokumentów na potrzeby kolejnych projektów rekrutacyjnych. W takim wypadku najczęstszym rozwiązaniem takiego problemu jest inwestowanie w systemy informatyczne, które pozwalają na stworzenie wydajnej i dobrze zabezpieczonej bazy danych kandydatów. Taka inwestycja to jednak koszt, który może być znaczący dla mniejszych organizacji. 
  3. Uniwersalne CV. To pułapka, która dotyczy kandydatów. Wielokrotnie specjaliści zajmujący się rekrutacją zwracają uwagę na fakt, że tak naprawdę każde ogłoszenie o pracę jest inne i tym samym wymaga różnych informacji zawartych w CV. Zbyt ogólne dokumenty mogą być problemem w pozyskaniu stanowiska pracy dla osoby z małym, jak i dużym doświadczeniem zawodowym.   Wskazanie kluczowych informacji w CV to często znaczna część sukcesu na wstępnym etapie procesu rekrutacji. 
  4. Złe "pierwsze wrażenie". Wiele projektów rekrutacyjnych zaczyna się już na etapie rozmowy telefonicznej. Rekruter chce w ten sposób dokonać pierwszej weryfikacji informacji zawartych w życiorysie zawodowym lub na przykład sprawdzić poziom znajomości języków obcych. Wysłanie swojego CV w wiele miejsc sprawia, że w pewnym nie rozróżniamy ogłoszeń o pracę na które odpowiedzieliśmy.  W czasie szybkiej rozmowy telefonicznej łatwo o pomyłkę. Czujemy się wtedy niepewnie i trudniej jest nam "sprzedać się" jako właściwa - profesjonalna osoba na dane stanowiska pracy.  


Spam rekrutacyjny to masowe wysyłanie dokumentów aplikacyjnych pozbawione sensu i pewnej logiki. To odpowiadanie na ogłoszenia o pracę rozbieżne z posiadanymi kwalifikacjami zawodowymi. Jest to również zjawisko, które paradoksalnie szkodzi samym kandydatom.Zamiast profesjonalnie przygotować się do kilku ofert o pracę i tym samym zwiększyć swoją szansę na uzyskanie satysfakcjonującej posady; kandydaci wolą zasypać wiele organizacji dokumentami przygotowanymi na niskim poziomie, często bez jakiegokolwiek przygotowania. 

W tym miejscu warto również spojrzeć na zagadnienie udostępniania swoich danych osobowych. Nie każda organizacja może je przechowywać i wykorzystywać w sposób we właściwy sposób. Warto więc dzielić się informacjami o sobie w możliwie jak najmniejszym zakresie. 

3 komentarze:

  1. Znam ten problem doskonale..

    OdpowiedzUsuń
  2. Spam rekrutacyjny nie jest taki zły, choć ilość danych, szczególnie jak ręcznie mamy dodać kandydata do bazy jest czasami zastraszająca i wtedy należy się zastanowić czy dodajemy wszystkich kandydatów do bazy danych, czy też tylko część. Z drugiej strony, używając narzędzi do automatycznego dodawania kandydatów do bazy danych może rozwiązać większość problemów i także dać podgląd ile razy kandydat aplikował do naszej firmy.

    OdpowiedzUsuń