Szukaj na tym blogu

środa, 14 maja 2014

CV 2.0

Ostatnio wiele zastanawiam się nad obecnością nowoczesnych technologii w branży HR. Najbardziej interesuje mnie to z perspektywy prowadzenia projektów rekrutacyjnych. W dzisiejszym poście chciałbym zastanowić się nad rozwojem Internetu, portali społecznościowych. Nad tym jak determinują one formę wysyłanych przez nas „informacji o woli aplikowania” na dane stanowisko pracy. 

We wstępie celowo nie użyłem słów „wysyłanie CV”; jak się bowiem okazuje, obecnie wcale nie trzeba wysyłać swojego życiorysu zawodowego na podany w ogłoszeniu o pracę adres e-mail. Jaka jest alternatywa i czy możemy mowić o powolnym końcu dotychczasowej formy aplikowania na wakujące stanowiska pracy?

Portale społecznościowe skupiające się na tworzeniu zawodowych sieci kontaktów (GoldenLine, LinkedIn etc.) umożliwiają opisanie przebiegu swojej kariery zawodowej, posiadanych kwalifikacji, zrealizowanych projektów. Tak rozbudowany profil, zawierający wszystkie nasze osiągnięcia zawodowe może w prosty sposób zastąpić CV, być jego rozszerzeniem. Doskonale o tym wiedzą rekruterzy, kontaktujący się z użytkownikami portali – potencjalnymi kandydatami, których profil zawodowy jest zbieżny z wymaganiami wolnego stanowiska pracy.

Skuteczność wirtualnej rekrutacji  sklania do dalszego rozwoju tego typu portali – sieci kontaktów. Przykładem mogą być dodawane nowe funkcjonalności; firmy poszukujące pracowników mogą tworzyć swoje zakładki kariery, publikować oferty pracy, na które – poprzez kliknięcie odpowiedniego przycisku – zainteresowana osoba aplikuje na dany wakat.

Portale społecznościowe znaczącą ułatwiają proces wyszukiwania pracowników. Z jednej strony osoby zajmujące się rekrutacją mają dostęp do pokaźnej bazy potencjalnych kandydatów. Z drugiej strony sami kandydaci otrzymują „na tacy” informacje o zainteresowaniu ich kwalifikacjami i mogą zdecydować się na uczestniczenie w kolejnych etapach rekrutacji. Kandydat również na własną rękę może w wygodniejszy sposób zgłosić swoją osobę do uczestniczenia w danym procesie rekrutacyjnym; wystarczy kliknąć „Aplikuj” i nasze zgłoszenie trafia do właściwej osoby.

Rozwiązanie wydaje się być idealne dla wszystkich. Pamiętać trzeba jednak o tym, że rejestrując się na tego typu portalach społecznościowych decydujemy się na oddanie pewnej części swojej prywatności, informacje o naszym życiu zawodowym staja się w dużej mierze ogólnodostępne. Nie każdy się na to godzi. Osoby zajmujące się rekutacją muszą mieć świadomość tego, że nie wszyscy specjaliści w danej dziedzinie będzie posiadali swój profil w sieci, nie jest to baza niekończących się kontaktów do potencjalnych kandydatów.

Reasumując. Sądzę, że rozwój Internetu zmienia i jeszcze bardziej zmieni zasady, formę dotarcia do potencjalnych kandydatów. Nowe możliwości, funkcjonalności to odpowiedź na potrzeby ludzi, którzy znaczną część swojego życia spędzają w sieci. Jest to odpowiedź na obecne trendy „bycia online”. Spotkałem się nawet z rekrutacjami prowadzonymi za pośrednictwem facebooka; jednak według mnie to temat na zupełnie inny wpis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz